Obserwatorzy nie pamiętają takiego startu prezydentury. Warto jednak przypomnieć, że wcześniejsi prezydenci nie zaczynali od trudnej kohabitacji z wrogami. Aleksander Kwaśniewski i Lech Kaczyński mieli naprzeciw siebie na początku życzliwe rządy, nieprzyjaciele zdobywali parlament sporo później. Andrzej Duda koegzystował przez pierwsze kilka miesięcy z Platformą Obywatelską, ale były to rządy schyłkowe, niepodejmujące już, poza skokiem na Trybunał Konstytucyjny, istotnych inicjatyw. Bronisław Komorowski miał z kolei cały czas do czynienia z ekipą PO–PSL.