Reklama

Mariusz Cieślik: Szymon Hołownia zrozumiał, że polityka to nie talent show

Popularność jest celem i showmanów, i polityków. Tylko że dla tych drugich to środek do sprawowania władzy, a władza to przemoc, o czym boleśnie przekonał się Szymon Hołownia.
Mariusz Cieślik: Szymon Hołownia zrozumiał, że polityka to nie talent show

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Odkąd rozpłakał się nad konstytucją, przestałem go traktować poważnie. Wcześniej, choć nigdy bym Szymona Hołowni nie uznał za kandydata na poważnego polityka, miałem dla niego sporo sympatii. Pewnie wiązało się to z dawnymi czasami, z początków tego wieku, kiedy to byliśmy kolegami z pracy i to w kilku redakcjach. Jako dziennikarz, felietonista czy publicysta Szymon Hołownia bywał błyskotliwy i dowcipny, a do tego miał wyczucie ciekawych tematów.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama