Reklama

Czemu w Polsce brakuje dynastii polityków? „Wylewa się nieprawdopodobne szambo”

Choć mamy czasy bardzo rozpolitykowane, to gdzieś w tym wszystkim zatracają się idee. Dawniej to właśnie przekonanie o potrzebie promowania określonych idei było ważnym rodzinnym impulsem do zajmowania się polityką - mówi dr. Jacek Kloczkowski, politolog, szef krakowskiego Ośrodka Myśli Politycznej.
Jarosław Wałęsa, w odróżnieniu od swojego ojca Lecha, nie dał się poznać jako znacząca postać polski

Jarosław Wałęsa, w odróżnieniu od swojego ojca Lecha, nie dał się poznać jako znacząca postać polskiej polityki. Na zdjęciu w Gdańsku, 31 sierpnia 2018 r. podczas świętowania rocznicy Porozumień Sierpniowych

Foto: Michał Fludra/NurPhoto via AFP

Podobno z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu. Z drugiej strony stwierdzenie – polityk z rodzinnymi tradycjami – brzmi świetnie. Czy rodzina w polityce jest bardziej obciążeniem, czy zaletą?

Wiele – choć nie wszystko – zależy od tego, jaki spadek zostawią po sobie przedstawiciele poprzednich pokoleń. W przypadku rodzin, w których tradycja polityczna przechodzi z generacji na generację, obserwując ich nowego przedstawiciela w polityce, mamy zwykle w pamięci, jak spisywał się bądź wciąż spisuje jego poprzednik, czasem poprzednicy, co od razu daje nam wyrazisty punkt odniesienia. I często takie porównania mogą być przekleństwem dla kogoś, kto dopiero wyrabia własną pozycję.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama