Reklama

Stanisławski: Prezydencki stół za dwa grosze

Mimozami jesień się zaczyna, wiadomo, ale też kasztanami i kosztelami.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Wojciech Stanisławski

Wojciech Stanisławski

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Reklama
Reklama
Reklama

Początek jest wspaniały, nie da się jednak ukryć: liście czerwienieją, przymrozek warzy ostatnie malwy i rychło po 1 października, a na długo przed Dniem Zadusznym, zaczynają wokół nas dominować – jak by powiedział polonista – motywy wanitatywne.

Tu o symbole też nietrudno: świeca, liść, kielich, klepsydra, kwiaty w wazonie... Niderlandczycy, od Pietera Claesza począwszy, pozostawili nam w spadku kilkadziesiąt tysięcy „martwych natur" z nieprzebraną obfitością róż, zegarów, spirali skórek na wpół obranej cytryny, zżółkłych map, zetlałych adamaszków i rozstrojonych lutni. Liczy się, jak wiadomo, jedno: gdzieś z boku obrazu powinna się szczerzyć czaszka; to i tak nieźle, skoro koledzy rzeźbiarze specjalizowali się w tym samym wczesnobarokowym czasie w transi, czyli nagrobkowych wizerunkach przedstawiających rozpad doczesnej powłoki zmarłego: marmurowe czerwie roją się na marmurowych przedramionach Katarzyny di Medici.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama