Reklama

„Krzywda” Pawła Rzewuskiego to oszałamiający horror po sarmacku. Recenzja

Co by się stało, gdyby ktoś wymieszał serial „1670” z horrorami Jordana Peele’a, wstrząsnął i dodał Trylogię Sienkiewicza oraz „Krwawy południk” McCarthy’ego? Nie trzeba sobie wyobrażać, wystarczy sięgnąć po „Krzywdę” Pawła Rzewuskiego.
„Krzywda” Pawła Rzewuskiego to oszałamiający horror po sarmacku. Recenzja

Foto: mat.pras.

To musiało w końcu nastąpić. Bo, po pierwsze, choćby Amerykanie (ale też Japończycy i Koreańczycy) robią to już od dłuższego czasu, mianowicie opowiadają swoją historię, mniej lub bardziej szczytną, filtrując ją przez gatunkowy horror. Po drugie, opowieści grozy zaczęły ostatnimi laty wieść prym w globalnej popkulturze, czego dowodem są kolejne hity filmowo-serialowe czerpiące z klasycznego gotyku, body horroru czy też twórczości H.P. Lovecrafta o niestworzonym złu, które się zalęgło na amerykańskich bezdrożach i pustkowiach. Kwestią czasu było, aż i u nas ktoś sięgnie po historię sprzed wieków i przystroi ją piekielnymi dekoracjami.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Posłuchaj Plus Minus”: Nie będzie łatwego zakończenia wojny Rosji i Ukrainy
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Plus Minus
„Cisza i zgiełk obrazów”: Wyłonione ze zgiełku
Plus Minus
„Aces of Thunder”: Lataj ostrożnie!
Plus Minus
„O krok za daleko”: Dobry, prosty kryminał
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama