4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Bo przecież nagroda dla białoruskiej pisarki, krytycznej wobec rzeczywistości sowieckiej i postsowieckiej, potępiającej rosyjską aneksję Krymu i solidaryzującej się z kijowskim Majdanem, idzie na konto nie tylko państwa, którego obywatelką jest laureatka, ale i Wielkiego Księstwa Litewskiego, a więc Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Tak, pod warstwą ponad 200 lat panowania na tym obszarze Moskwy kryje się prawdziwa dusza tego miejsca.
Tyle moje fantazje. Bądźmy poważni, Aleksijewicz nie ma nic wspólnego z Wielkim Księstwem Litewskim. Nie pochodzi też z Białorusi, z Ukrainy (urodziła się w Stanisławowie – dzisiejszym Iwano-Frankowsku) czy z Rosji (pisze po rosyjsku), ale po prostu ze Związku Radzieckiego. A za jej książkami nie stoi żadna wielka narracja ideologiczna, żaden program polityczny. Noblistkę interesuje konkretny człowiek – dodajmy, człowiek radziecki, czyli (by użyć rosyjskiego slangu) „sowok", z którym się zresztą w tym sensie utożsamia, że nie uważa, iż należy się odcinać od kształtującej cię rzeczywistości.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Polityka odciąga od spraw naukowych, a zarazem ukierunkowuje charakter oraz zainteresowania i pasje na sprawy bł...
Chłopi napadający na szlachtę są, panowie znęcający się nad chłopami są, ale znajdziemy też wiele budujących prz...
Warto czytać Blooma i zalecane przez niego powieści: jestem pewien, że o erotyzmie i miłości możemy się bardzo w...
Przyda się umiejętność blefowania, choć ważna jest też cierpliwość.