Reklama

Memches: Aleksijewicz, pisarka sowiecka

Kiedy dowiedziałem się o literackim Noblu dla Swietłany Aleksijewicz, pomyślałem sobie, że to również sukces Polski.
Memches: Aleksijewicz, pisarka sowiecka

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Bo przecież nagroda dla białoruskiej pisarki, krytycznej wobec rzeczywistości sowieckiej i postsowieckiej, potępiającej rosyjską aneksję Krymu i solidaryzującej się z kijowskim Majdanem, idzie na konto nie tylko państwa, którego obywatelką jest laureatka, ale i Wielkiego Księstwa Litewskiego, a więc Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Tak, pod warstwą ponad 200 lat panowania na tym obszarze Moskwy kryje się prawdziwa dusza tego miejsca.

Tyle moje fantazje. Bądźmy poważni, Aleksijewicz nie ma nic wspólnego z Wielkim Księstwem Litewskim. Nie pochodzi też z Białorusi, z Ukrainy (urodziła się w Stanisławowie – dzisiejszym Iwano-Frankowsku) czy z Rosji (pisze po rosyjsku), ale po prostu ze Związku Radzieckiego. A za jej książkami nie stoi żadna wielka narracja ideologiczna, żaden program polityczny. Noblistkę interesuje konkretny człowiek – dodajmy, człowiek radziecki, czyli (by użyć rosyjskiego slangu) „sowok", z którym się zresztą w tym sensie utożsamia, że nie uważa, iż należy się odcinać od kształtującej cię rzeczywistości.

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji "Rzeczpospolitej".

Oprócz rzetelnego i obiektywnego źródła najważniejszych informacji z Polski zyskujesz roczny dostęp do The New York Times w tym do: News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama