Reklama

Michał Szułdrzyński: Pośmiejmy się z poglądów

Emocjonujące wydarzenia, wielotysięczne manifestacje w miastach i miasteczkach Polski będące następstwem orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, wywołały równie emocjonujące dyskusje publicystyczne. Paradoksem debaty będącej następstwem decyzji TK jest jednak fakt, że strona wolnościowa nie jest wcale skora do przyznawania drugiej stronie prawa do głoszenia swoich poglądów.
Michał Szułdrzyński: Pośmiejmy się z poglądów

Foto: AFP

Z zaskoczeniem przeczytałem teksty dwóch świetnych autorów „Rzeczpospolitej"– prof. Jana Zielonki i Jana Lityńskiego – w których nie tyle polemizowali z argumentami strony pro-life, ile je dyskredytowali.

Argumenty obu sprowadzają się do tego, że ponieważ po stronie pro-life pojawiają się osoby, które są hipokrytami, to idea obrony życia przesiąknięta jest hipokryzją. To chwyt pars pro toto, gdy wycinek rzeczywistości ma służyć za obraz całości. Lityński pisze: „Według badań amerykańskich to środowiska pro-life są zarazem gorliwymi obrońcami kary śmierci i prawa do noszenia broni". A dalej: „Rzekomi obrońcy życia okazali się zupełnie nieczuli na los dzieci mordowanych w wyniku światowych konfliktów(...)". Podobnie pisze Zielonka: „Fanatyczni obrońcy wiary w Polsce wiedzą lepiej od wszystkich innych, kiedy zaczyna się życie, i chcą narzucić swą interpretację wszystkim Polkom i Polakom. Ich wiarygodność religijna jest jednak równa zeru. Pismo Święte mówi dość precyzyjnie na temat miłosiernego traktowania uchodźców i migrantów. Co mówią nasi fanatyczni obrońcy wiary na ten temat?".

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama