Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Zadzwonił do mnie Adam Bielan, żebym przeprowadził kwerendę w archiwum Wehrmachtu i sprawdził, czy widnieje w nim dziadek Tuska. Powiedział: „Jesteś historykiem, jedź i szukaj” – wspomina Zbigniew Girzyński
Zacznę od tego, że koalicja PO i PiS realnie zaistniała trzy lata wcześniej – w wyborach samorządowych 2002 roku, i nie najgorzej funkcjonowała. Wspólne listy obie partie wystawiły na terenie wszystkich sejmików samorządowych poza Mazowszem. W sejmikach wojewódzkich, które są najbardziej upolitycznione, koalicja PO–PiS została zbudowana na zasadach zbliżonych do koalicji Trzecia Droga w ostatnich wyborach do Sejmu – dzieliliśmy się miejscami na listach samorządowych po równo, przy czym kandydaci obu partii zajmowali je naprzemiennie. Jeżeli pierwszy był ktoś z PiS-u, to drugi z Platformy, trzeci z PiS-u itd. Sam też startowałem w tamtych wyborach, choć bez sukcesu, z listy, która się nazywała „Platforma Obywatelska – Prawo i Sprawiedliwość”.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: