Reklama

„Trakty i kontrakty”: Za garść bursztynów

„Trakty i kontrakty” pozwalają poznać smak dawnych wypraw handlowych.
„Trakty i kontrakty”, twórca: Reiner Knizia, wyd. Muduko

„Trakty i kontrakty”, twórca: Reiner Knizia, wyd. Muduko

Foto: mat.pras.

Osły, wielbłądy, konie i słonie, a nawet jelenie – w nowej grze Reinera Knizi, znanego projektanta gier planszowych, wszystkie te zwierzęta pracują w transporcie. Zabawa przenosi nas bowiem do Królestwa Prapuszczy i jako dworscy kupcy suniemy traktami wiodącymi od gospody do zatoki i z powrotem, próbując sfinalizować jak najwięcej kontraktów. Za nie otrzymujemy bursztyny decydujące o końcowym zwycięstwie.

Każdy gracz w swojej rundzie może wykonać dwie z pięciu dostępnych czynności: przesunąć swój pionek do przodu o jedno pole, kupić oferowane w danym miejscu towary, pobrać podatek w wysokości jednej monety na akcję, odrzucić niepasujące karty kontraktu i na koniec tury dobrać nowe, wreszcie zrealizować kontrakt, o ile posiada wymagane towary. Oczywiście, nie robi się tego za darmo, lecz za wspomniane bursztyny. Może je też dokupić w gospodzie, do której wracamy pod koniec rozgrywki. Dodatkową atrakcją są burze, które pojawiają się na trakcie i prowadzą do zwiększenia kosztu zakupu towarów. Za przygotowaną w Polsce szatę graficzną planszówki Knizi odpowiada Piotr Sokołowski, który raz jeszcze potwierdza, że potrafi pięknie ilustrować gry. Także dzięki niemu zabawa wciąga, choć przeciwnicy losowości będą trochę narzekać. Tu szczęście czasami naprawdę się przydaje!

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama