Reklama

Monika Horna-Cieślak: W Polsce nie ma wojny, a dzieci giną

Jako adwokatka prowadziłam sprawy osób o preferencjach pedofilskich, które miały w domu przerobione zdjęcia dzieci. Ludzie wrzucający fotografie dzieci do internetu powinni się zatem trzy razy zastanowić, czy na pewno chcą to zrobić, bo konsekwencje mogą być ogromne - mówią Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak i Jan Gawroński, społeczny zastępca rzecznika.
Rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak i jej nastoletni zastępca Jan Gawroński, Warszawa, gru

Rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak i jej nastoletni zastępca Jan Gawroński, Warszawa, grudzień 2023 r.

Foto: Tomasz Jastrzębowski/REPORTER

Rok temu została pani rzeczniczką praw dziecka (RPD). Jak pani ocenia ten czas?

Monika Horna-Cieślak: To był bardzo wymagający rok zarówno pod względem ochrony praw dzieci, jak i działania Biura. NIK ocenił funkcjonowanie urzędu za czasów poprzedniego rzecznika w 2023 r. negatywnie, zostały złożone zawiadomienia do prokuratury. I o 64 proc. wzrósł w porównaniu z poprzednim rokiem wpływ korespondencji do Biura RPD. Problemem były też ogromne braki zatrudnienia. Musieliśmy na nowo zorganizować system pracy. Bardzo mi zależało na uwzględnieniu partycypacji i głosu młodych osób w urzędzie.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama