Reklama

Międzynarodowy Trybunał Karny może pozbyć się swoich łatek. Potrzebuje do tego Putina

Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu przypięto łatkę silnego wobec słabych i słabego wobec silnych, ale ma on szansę się jej pozbyć po wydaniu nakazów aresztowania rosyjskiego dyktatora i premiera Izraela. Trudności z ich wyegzekwowaniem, do czego przyłożyła rękę Polska, świadczą nie tyle o słabości haskiego sądu, ile o słabości i hipokryzji państw, które go powołały.
Nakaz aresztowania wydany, ale Haga wciąż czeka na rosyjskiego dyktatora. Na zdjęciu demonstracja w

Nakaz aresztowania wydany, ale Haga wciąż czeka na rosyjskiego dyktatora. Na zdjęciu demonstracja w Gdyni w marcu 2022 r., tydzień po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę

Foto: WOJCIECH STRóżYK/REPORTER

Jako dość młoda instytucja Międzynarodowy Trybunał Karny dopiero niedawno zaistniał w powszechnej świadomości. Wcześniej przez lata, gdy używano pojęcia „trybunał haski”, miano na myśli jego starszego brata – działający w tym mieście od zakończenia II wojny światowej Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości, który jest głównym organem sądowniczym ONZ.

MTK bywa też mylony z trybunałem dla byłej Jugosławii, również z siedzibą w Hadze, a który sądził m.in. przywódcę Serbów Slobodana Miloševicia (zmarł w więzieniu w trakcie procesu) czy zbrodniarzy wojennych odpowiedzialnych za masakrę w Srebrenicy Radovana Karadżicia czy Ratko Mladicia (obydwaj zostali skazani na dożywocie).

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama