Reklama

Wojna jak rozpędzona śmieciarka

Po dwóch stronach pierwszej linii okopów – i u Remarque’a, i u Barbusse’a – te same opisy kiszek zwisających z podziurawionych brzuchów, mózgi wypływające z czaszek. Na wojnie jedni zostawili niewinność i marzenia, inni kończyny albo twarz.
Okaleczeni niemieccy żołnierze wzięci do brytyjskiej niewoli w bitwie nad Sommą, 3 września 1916 r.

Okaleczeni niemieccy żołnierze wzięci do brytyjskiej niewoli w bitwie nad Sommą, 3 września 1916 r. Podtrzymują się nawzajem, idąc między pozycjami Brytyjczyków

Foto: Imperial War Museums

Przychodziły i przychodzić będą. Aż do kresu nocy. Mary spod Verdun, Sommy i Marny. Miały i mieć będą nie do końca określone kształty, ziarniste cery, powykręcane członki i powyłamywane mordy – Les Gueules Cassées. Niewyraźne i zawodzące. Najczęściej zaś skamlające, przygniecione grobowymi kamieniami bólu. Nieuchwytne niczym aniołowie „w złocie i błękicie ponad pierścieniem zniszczenia”. Podczas wojny, gdy jeszcze żyły, nazywano je pieszczotliwie les poilus, owłosionymi troglodytami. Po okopowych doświadczeniach stały się nowym gatunkiem, który zmienił oblicze ziemi. Nazywano ich później „potwornymi topielcami”, „małpoludami w łachmanach” albo „zmasakrowanymi kukłami”…

Pozostało jeszcze 94% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama