Reklama

„Niko, czyli prosta, zwyczajna historia”: Taka prosta historia

Ten spektakl uświadamia nam, że nie ma jednego „normalnego” schematu funkcjonowania ludzkiego umysłu.
„Niko, czyli prosta, zwyczajna historia”, aut. Joanna Mueller, reż. Zofia Gustowska, Teatr Żeromskie

„Niko, czyli prosta, zwyczajna historia”, aut. Joanna Mueller, reż. Zofia Gustowska, Teatr Żeromskiego w Kielcach

Foto: mat.pras.

Michał Kotański robi wiele, by Teatrowi Żeromskiego w Kielcach nadać nie tylko nowy wymiar architektoniczny, ale też merytoryczny. Imponująca technicznie scena przy Sienkiewicza staje się pod jego dyrekcją placówką otwartą dla osób z niepełnosprawnościami. Tu pojawiła się m.in. Niebieska Strefa, punkt informacyjny wspierający osoby w spektrum autyzmu.

Okazją do zapoznania się z takimi przypadkami jest spektakl na małej scenie pt. „Niko, czyli prosta, zwyczajna historia”. Opowieść Joanny Mueller to poruszające studium samotności Nikodema, jego relacje z dzielącym niewielkie mieszkanie bratem, reakcje na pojawienie się nowej sąsiadki. Niko (Wojciech Niemczyk), opowiadając o sobie, mówi rzeczy, zdawałoby się, oczywiste, ale dla niego istotne, by zrozumieć świat i ludzi. To oswajanie się z rzeczywistością uświadamia, jak wiele pozornie prostych spraw stanowi dla niego barierę nie do przebycia. Cierpliwość, uśmiech, przyjazne spojrzenie mogą dużo zmienić.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama