Michał Kotański robi wiele, by Teatrowi Żeromskiego w Kielcach nadać nie tylko nowy wymiar architektoniczny, ale też merytoryczny. Imponująca technicznie scena przy Sienkiewicza staje się pod jego dyrekcją placówką otwartą dla osób z niepełnosprawnościami. Tu pojawiła się m.in. Niebieska Strefa, punkt informacyjny wspierający osoby w spektrum autyzmu.
Okazją do zapoznania się z takimi przypadkami jest spektakl na małej scenie pt. „Niko, czyli prosta, zwyczajna historia”. Opowieść Joanny Mueller to poruszające studium samotności Nikodema, jego relacje z dzielącym niewielkie mieszkanie bratem, reakcje na pojawienie się nowej sąsiadki. Niko (Wojciech Niemczyk), opowiadając o sobie, mówi rzeczy, zdawałoby się, oczywiste, ale dla niego istotne, by zrozumieć świat i ludzi. To oswajanie się z rzeczywistością uświadamia, jak wiele pozornie prostych spraw stanowi dla niego barierę nie do przebycia. Cierpliwość, uśmiech, przyjazne spojrzenie mogą dużo zmienić.