Reklama

„Like a Dragon: Yakuza”: Wejście smoka

„Like a Dragon: Yakuza”, nowa adaptacja popularnej serii gier wideo wyprodukowana przez Amazona, może nie jest tak przebojowa jak „Fallout”, ale wciąż sprawia niemałą frajdę.
„Like a Dragon: Yakuza”, twórcy: Sean Crouch, Yugo Nakamura, dystr. VOD: Amazon Prime Video

„Like a Dragon: Yakuza”, twórcy: Sean Crouch, Yugo Nakamura, dystr. VOD: Amazon Prime Video

Foto: materiały prasowe

Nie ma jednego sprawdzonego przepisu na serial na podstawie gier wideo. Dotychczas uznaniem i popularnością cieszyły się zarówno produkcje wiernie podążające za materiałem źródłowym („The Last of Us” od HBO MAX), jak i te, których twórcy obierali własne ścieżki, zachowując jednak klimat oryginału („Fallout” na Prime Video). „Like a Dragon: Yakuza” łączy oba te podejścia. Pomyślano go jako adaptację „Yakuzy” i jej remake’u „Yakuzy Kiwami”. Twórcy serialu Sean Crouch i Yugo Nakamura przedstawiają kluczowe wydarzenia z pierwowzorów, ale podchodzą do nich w kreatywny sposób – skracają je, zmieniają i dodają coś od siebie.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Posłuchaj Plus Minus”: Nie będzie łatwego zakończenia wojny Rosji i Ukrainy
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Plus Minus
„Cisza i zgiełk obrazów”: Wyłonione ze zgiełku
Plus Minus
„Aces of Thunder”: Lataj ostrożnie!
Plus Minus
„O krok za daleko”: Dobry, prosty kryminał
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama