Dyskusja na temat „furtki psychiatrycznej” do aborcji, której szerokie otwarcie zapowiedział premier na wspólnej konferencji prasowej z minister zdrowia, była tak pouczająca, że powinna się odbyć w mniej niszowym medium niż Twitter. Łatwiej byłoby zrozumieć wszystkie moralne i społeczne konsekwencje dopuszczalności aborcji nawet do końca ciąży na podstawie jednego zaświadczenia od psychiatry. I uświadomić sobie, na jakie praktyczne pytania trzeba będzie jeszcze odpowiedzieć. Jak na przykład to: co zrobić z dzieckiem, które aborcję przeżyje?