Reklama

Łukasz Pawłowski: Wyborcy bali się polexitu

Ani afera wizowa, ani inne afery nie zaszkodziły PiS-owi, tylko próba narzucania swojej wizji świata obywatelom o innych poglądach. Dlatego mieliśmy rekordową frekwencję. Sprzeciw wobec tego okazał się ważniejszy od 500+ czy dodatkowych emerytur - mówi Łukasz Pawłowski, szef Ogólnopolskiej Grupy Badawczej.
Łukasz Pawłowski: Wyborcy bali się polexitu

Foto: PAP

Plus Minus: Porwał się pan na badania exit poll podczas tegorocznych wyborów parlamentarnych, ale coś chyba poszło nie tak, skoro małe portale, które podpisały z wami umowę na dostarczenie lokalnych wyników exit poll, straszą was pozwami?

Nie zgodzę się z tym stwierdzeniem, nasz wynik exit poll okazał się nawet delikatnie bliższy wynikowi wyborów niż wynik IPSOS. Badania exit poll robiliśmy po raz pierwszy, w odróżnieniu od IPSOS, który ma w tym kilkunastoletnie doświadczenie. Przy czym mieliśmy trzy razy mniej ankieterów oraz punktów i pewnie z dziesięć razy mniej pieniędzy. Chcieliśmy oprócz wyniku ogólnopolskiego opublikować też wyniki w każdym okręgu wyborczym, coś, czego w Polsce jeszcze nikt nie zrobił. Tymczasem na debiut trafiły nam się wybory, jakich w Polsce nie było, z wyjątkowo wysoką frekwencją i sporym chaosem organizacyjnym PKW. Gdyby to były tradycyjne wybory z frekwencją na poziomie 60 proc., a ludzie nie musieliby czekać w kolejkach do urn długo po godzinie zakończenia wyborów, to udałoby się nam przygotować regionalne wyniki. Mieliśmy po prostu pecha. Jestem przekonany, że zrobimy to następnym razem, mamy już doświadczenie, jak sobie radzić w takich sytuacjach.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama