Reklama

Bogusław Chrabota: Niesprawiedliwość historii jako mechanizm dziejów

Żaden z komunistów nie został tak przeczołgany jak Wałęsa. Czy na tym polega sprawiedliwość historii?".
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Właśnie takiej treści esemesa dostałem przed kilkoma dniami. „A kto powiedział, że historia musi być sprawiedliwa?" – odpowiedziałem w pełni świadom, że to tylko retoryka.

Bo trudno, żeby to pytanie nie rosło w uszach. „Czy na tym polega sprawiedliwość historii?". Czy na tym, że prawdziwi twórcy stanu wojennego, sprawcy ludzkich tragedii dożywali swoich dni w głębokim przekonaniu o własnym patriotyzmie, że ich procesy wlekły się przez lata, a kolejne sondaże wykazywały, iż połowa Polaków jest gotowa wierzyć, że uchronili kraj przed chaosem? A gdzie 10 tysięcy internowanych, jeszcze więcej poddanych brutalnej weryfikacji? Gdzie wyrzucani z pracy, brutalnie łamani przez służbę bezpieczeństwa? Gdzie pałowani na komisariatach, bici do utraty przytomności przez nieznanych sprawców? Gdzie mordowani po cichu jak ks. Jerzy Popiełuszko albo przypadkowo rozstrzeliwani w tłumie jak Bogdan Włosik? Gdzie szantażowani, zmuszani do moralnej prostytucji, bydlęceni donosiciele? Gdzie w końcu milionowa emigracja ludzi stanu wojennego, którzy – tracąc resztki nadziei – sprzedawali mieszkania, pakowali rodziny i uciekali gdzie pieprz rośnie, byle dalej od komunistycznego raju Jaruzelskich i Kiszczaków? Gdzie to wszystko?

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama