4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Kryzys migracyjny sprzed ośmiu lat miał wielkie znaczenie dla losu Bałkanów Zachodnich. Potoki zdesperowanych ludzi uwolnił Władimir Putin bezwzględnymi bombardowaniami Syrii, ale przeszły one „szlakiem bałkańskim”. Rosja i Turcja zrozumiały, że mogą szachować Unię, wykorzystując ten region. Na zdjęciu migranci na granicy serbsko-chorwackiej, wrzesień 2015 r.
O Serbii, Albanii, Macedonii Północnej, Bośni i Hercegowinie, Czarnogórze i Kosowie dopiero niedawno znowu przypomniano sobie w Brukseli. Powodem jest rosyjska inwazja na Ukrainę. Pokazała, że dotychczasowa polityka sąsiedztwa Unii jest nie do utrzymania. Nie będzie szarej strefy, buforu między autorytarnym imperium rosyjskim a wolną Europą. Albo jest się po jednej stronie, albo po drugiej. Trzeciej opcji nie ma.
Ten dylemat jest oczywiście najbardziej widoczny na linii frontu w Donbasie czy okolicach Chersonia. Jednak w cieniu wojny w orbitę Kremla ostatecznie wpadła właśnie Białoruś. Azja Środkowa dopiero się przekonuje, czy o wszystkim będzie tu decydowała słabnąca Rosja, jak za czasów Związku Radzieckiego, czy raczej jej miejsce zajmą Chiny. Na Kaukazie rolę Moskwy chętnie przejęłaby Ankara.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Czy Polsce potrzebna jest „imperialna opowieść”, czy raczej chłodna podmiotowość państwa średniego? W podcaście...
„Niebo. Rok w piekle” zmusza nas do odpowiedzi na kilka trudnych pytań.
Szum wiatru i tęsknota. Dźwięki ulotne i delikatne, a jednak rezonujące w słuchaczu z ogromną mocą.
„Ride 6” to okazja, by bezpiecznie poszaleć na motocyklu.