Reklama

Kataryna: Brutalna polityka i żałoba

Mateusz Morawiecki: „Widzę poruszenie w komentarzach, ale z szacunku dla dzisiejszej rocznicy – nie warto wdawać się w dyskusję. Historia oceni sprawiedliwie, jakie skandaliczne działania prowadzono, jak traktowano ciała i kto okazywał Ofiarom szacunek, a kto pogardę. Oba zdjęcia przedstawiają tragiczne wydarzenia w historii. Oba są dokumentalnymi fotografiami”.
Premier Mateusz Morawiecki

Premier Mateusz Morawiecki

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

"Poruszenie w komentarzach” spowodował rocznicowy wpis premiera, który w miejscu obok zdjęcia zbrodni katyńskiej zamieścił drugą fotografię – z miejsca katastrofy smoleńskiej, na której widać było zmasakrowane zwłoki ofiar, co wywołało zgodne oburzenie internautów. Poza tymi, którzy są już na takim etapie zacietrzewienia, że są w stanie usprawiedliwić wszystko.

Zostawiając na boku sensowność zestawiania zbrodni ludobójstwa z katastrofą komunikacyjną – tak, jest rok wyborczy i nawet władza na chwilę zawiesza teorię zamachową – publikowanie zdjęcia rozczłonowanych ciał, gdy żyją jeszcze ich bliscy, a pamięć o tamtym bólu pozostaje ciągle świeża, jest wyjątkowo bezduszne. Nawet jeśli to „polityczne złoto”, bo da się nim kolejny raz przypomnieć, kto w tej historii jest czarnym charakterem. Jeśli się oczywiście samemu wyparło, że jeszcze dwa lata po katastrofie smoleńskiej samemu było się doradcą tych, którzy prowadzili „skandaliczne działania”.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama