Reklama

Mirosław Czech: Wybory puściłem na żywioł

Po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej załamał się podział na postkomunistów i obóz solidarnościowy, bo ludzie oswoili się z nową Polską i zaczęli myśleć innymi kategoriami, m.in. przez pryzmat własnej sytuacji życiowej - mówi Mirosław Czech, poseł UD i UW w latach 1993–2001.
Mirosław Czech, poseł i sekretarz generalny UW, czerwiec 2001 r.

Mirosław Czech, poseł i sekretarz generalny UW, czerwiec 2001 r.

Foto: Bartłomiej Zborowski

Plus Minus: Platforma Obywatelska w styczniu skończyła 22 lata. Bezpośrednim impulsem do powstania tego ugrupowania był kongres Unii Wolności, podczas którego z kierownictwa partii zostali wycięci prawie wszyscy politycy dawnego Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Mówiono wtedy, że pana rola w przygotowaniu tego kongresu była kluczowa.

To prehistoria, dziś ciekawa dla badaczy lub wyciągnięcia pewnych wniosków dla współczesnych dylematów w polityce. Byłem wtedy sekretarzem generalnym partii i z racji funkcji odpowiadałem za zorganizowanie i przeprowadzenie kongresu. To ja miałem zapewnić warunki do demokratycznego wyboru przewodniczącego partii. Zatem nie uchylam się od odpowiedzialności za to, co było dobre i co złe. Ponosiłem odpowiedzialność. Trzeba jednak pamiętać o okolicznościach. Przede wszystkim na wybór wpłynęły informacje o rozroście niektórych kół partyjnych na podstawie nieprawdziwych danych o członkostwie.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama