Koniec lat 50., mała dziewczynka pozuje przed niedawno ukończonym Pałacem Kultury. Ma na sobie za duży góralski kożuszek, w ręku trzyma plastikowy dziecinny koszyczek. To zdjęcie zrobił mi dziadek, koszyczek przywiózł ze służbowej podróży do Niemiec, do NRF-u, jak się wtedy mówiło. W Polsce, kraju ledwo podnoszącym się z wojny, takich rzeczy nie było. To był mój pierwszy plastik. Niestety, nie ostatni.