4 zł tygodniowo przez rok!
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.
Aleksander Sołżenicyn (z prawej) z Heinrichem Böllem, w którego domu zatrzymał się w pierwszych dniach po wydaleniu go do RFN 13 lutego 1974. Rosyjski pisarz w czapie z piżmaka, dostarczonej mu na polecenie szefa KGB Jurija Andropowa
W lutym 1974 roku operacja zneutralizowania Sołżenicyna wyszła na ostatnią prostą. 6 lutego 1974 roku W.M. Czebrikow i F.D. Bobkow przedstawili Andropowowi (Jurij Andropow, w tamtym czasie szef KGB – red.) notatkę na temat pisarza, w której stwierdzali:
„Jesteśmy w posiadaniu wielu dowodów świadczących o tym, że publikowanie przez Sołżenicyna swoich utworów na Zachodzie spotyka się ze wsparciem i wzbudza do niego sympatię pewnej części twórczej i naukowo-technicznej inteligencji, szczególnie w tak zwanym środowisku okołoliterackim. Pojawiają się też wypowiedzi o tym, że niezależnie od tego, jak ciężkie są jego oszczercze utwory, jest w nich część prawdy, a to zmusi organy kierownicze do zwrócenia uwagi na poprawę pracy z inteligencją. I chociaż część z antyradziecko nastawionych ludzi Sołżenicyn zszokował swoim nieokiełznanym szkalowaniem i otwartą wrogością, to nadal widzą w nim człowieka, którego chcą naśladować. Pewne osoby liczą w związku z tym na otrzymanie stosownych honorariów w zagranicznej walucie, inni natomiast próbują znów aktywować tak zwany samizdat.
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.