Reklama

„Will of the People”: Trochę gitar, trochę tańca

Nowa płyta brytyjskiego tria Muse stanowi mieszankę dobrze znanego stylu i brzmieniowych eksperymentów.
„Will of the People”, Muse, dystr. Warner Music Poland

„Will of the People”, Muse, dystr. Warner Music Poland

Tytułowy utwór z nowej płyty Muse dobrze oddaje, z jaką muzyką będziemy mieli do czynienia na dziewiątym studyjnym albumie zespołu. W „Will of the People” („Wola Ludu”) dostajemy mocny, gitarowy riff, przesterowany bas, wyraźny rytm, wokal przepuszczony przez sampler oraz bardzo ciekawe elektroniczne brzmienia. A zatem znajomy styl, dzięki któremu trio pokochały miliony fanów na świecie.

Większość spośród dziesięciu utworów nawiązuje do dotychczasowych dokonań Brytyjczyków. O sile utworu „Won’t Stand Down” stanowi doskonała sekcja rytmiczna, za to w „Kill or Be Killed” przesterowany wokal idealnie współgra z soczystym brzmieniem gitary. „Liberation” to ewidentny hołd złożony przez Matta Bellamy’ego i spółkę zespołowi Queen – monumentalna ballada przeplatająca dźwięki fortepianu oraz chórki rodem z „Bohemian Rhapsody”. Dwie pozostałe ballady również stanowią o sile albumu. O ile „Verona” utrzymana jest w elektronicznym klimacie, o tyle „Ghosts” to niezwykłej urody, akustyczny przebój prowadzony przez fortepianowe arpeggia. To piękny utwór o trudzie pogodzenia się z utratą ukochanej osoby, wpisujący się w kanony wyznaczone przez Beatlesów i ich „Yesterday”.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama