4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Ostatnio przypomniała mi się jakaś audycja radiowa, w której brałem udział w 2008 r. W Rosji przyjęto wtedy nowelizację konstytucji, wydłużającą kadencję prezydenta do sześciu lat, która miała wejść w życie w 2012 r. Putin najbezczelniej w świecie bawił się w kotka i myszkę, a my zastanawialiśmy się nad tym, że jeśli wydłuża kadencję do sześciu lat, to pewnie po to, by dłużej rządzić, ale wymogu dwukadencyjności pewnie nie skasuje, no bo po co miałby bawić się w pozory, gdyby chciał rządzić bez ograniczeń. Zrobił to ostatecznie w 2020 r. Tyle tylko, że my analizowaliśmy ten ruch, na poważnie uważając, że konstytucja i ograniczenia w świecie zachodnim znaczą to samo co w Rosji. A tam są tylko narzędziem sprawowania władzy, które można dowolnie modyfikować, jeśli jest taka potrzeba. I co z tego, że w Europie Zachodniej konstytucja uchodzi za zbiór wartości i ogólnie uznawanych zasad, w ramach których funkcjonuje system demokratyczny. W Rosji demokracji nie ma, więc i pojęcia mają inne znaczenia. Ot, różnica cywilizacyjna.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W podcaście „Posłuchaj Plus Minus” Marcin Łuniewski rozwiewa mity o nieuniknionym rozpadzie Rosji i analizuje ró...
Krystyna Czerni pokazuje, że nawet o wyczerpująco opisanej twórczości można powiedzieć coś nowego, innego, śwież...
„Aces of Thunder” to okazja, by siąść za sterami klasycznych myśliwców.
Największa siła tej opowieści to fatalizm bez taniej sensacji.