Reklama

PiS, PO i inni. Polityczne prognozy w cieniu wojny

Jak przewidywać przyszłe linie postępowania tej czy tamtej strony partyjnego sporu w Polsce, skoro niewykluczony wydaje się nawet wybuch wojny światowej?
Mateusz Morawiecki odwiedził Olafa Scholza 26 lutego, dzień przed ogłoszeniem przez kanclerza wielki

Mateusz Morawiecki odwiedził Olafa Scholza 26 lutego, dzień przed ogłoszeniem przez kanclerza wielkiego zwrotu w niemieckiej polityce wobec Moskwy. Oczywiście, rola polskiego premiera w tym nie była decydująca, ale wrażenia też się liczą. A to sporo zmienia także na naszej politycznej scenie

Foto: AFP, Tobias Schwarz

Kiedy doszło do inwazji rosyjskiej na Ukrainie, poraził mnie komentarz Marka Migalskiego, w swoim czasie europosła i naukowca, dziś przede wszystkim komentatora na politycznym froncie. Z wyraźną obawą konstatował niemiłą perspektywę: na wojnie skorzysta Zjednoczona Prawica, bo jej liderzy z polityków atakowanych za wszystko staną się partnerami dla całego świata i organizatorami zbiorowego wysiłku.

W tej obserwacji jest sporo racji: międzynarodowe kryzysy wywołują odruch skupienia się wokół rządzących. Na dokładkę – czego Migalski ani nie mógł przewidzieć, ani zapewne nie chciałby przyznać – obecne polskie władze radzą sobie ze wszystkimi wyzwaniami całkiem sprawnie. Niemniej uderza jednostronny ton tej diagnozy. Nie liczył się, nie został zauważony w tym komentarzu jakikolwiek inny wymiar tej tragedii poza bilansem partyjnych sił w Polsce.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama