Reklama

Polityka na talerzu

O tym, jak świat kuchni i polityki wzajemnie się przenika, Witold Szabłowski pisał już w książce „Jak nakarmić dyktatora?". Dziennikarz i reportażysta wyruszył w kolejną kulinarną podróż, tym razem po Rosji i dawnych republikach radzieckich. Dotarł m.in. do kucharzy pierwszych sekretarzy i najwyższych władz Związku Radzieckiego, prawnuczki kucharza ostatniego cara Rosji, kucharek radzieckich kosmonautów i pierwszych likwidatorów katastrofy w Czarnobylu oraz ostatnich żyjących świadków Wielkiego Głodu na Ukrainie.
Polityka na talerzu

Foto: materiały prasowe

Jak sam autor przyznaje, trudno znaleźć inny kraj, w którym jedzenie tak silnie towarzyszy polityce. Zaintrygowany wątkiem propagandowym w kampanii wyborczej Władimira Putina – jego dziadek rzekomo gotował dla Lenina i Stalina – Szabłowski opowiada historię Rosji z perspektywy kucharzy i kucharek pracujących dla ważnych postaci tego kraju.

Jest takie rosyjskie powiedzenie, że jak zostaniesz kucharzem, to całe życie jesteś syty i masz nos w tabace, co oznacza, że sobie w życiu poradzisz. Rzeczywiście, większość bohaterów Szabłowskiego dzięki swojej pomysłowości, determinacji, talentowi, ale także szczęściu przetrwała ciężkie dla przeciętnego obywatela czasy. Niektórzy z nich, jak pani Hania, która jako dziecko przeżyła głód, nigdy nie wypuszczą cię z domu z pustym żołądkiem.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama