Reklama
Rozwiń
Reklama

Kowalski: Albo brednie, albo szyfr

To jest tak twardy orzech do zgryzienia, że łamali sobie na nim zęby najlepsi kryptolodzy, matematycy, lingwiści, którzy rozgryzali najbardziej skomplikowane szyfry z czasów dwu wojen światowych, a nawet zimnej wojny. Ten orzech to Manuskrypt Voynicha.
Kowalski: Albo brednie, albo szyfr

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Przechowuje go Biblioteka Rzadkich Ksiąg Beinecke'a Uniwersytetu Yale. Księga pierwotnie składała się z 272 stron, zachowało się 240. Pokrywają je znaki nieznanego pisma, rysunki niezidentyfikowanych roślin, schematy astronomiczne, wizerunki kobiet. Gdy kryptolodzy zawiedli, dzieło wziął na warsztat fizyk teoretyczny z Uniwersytetu Manchesteru dr Marcelo Montemurro. Po przeprowadzeniu komputerowej analizy dokumentu doszedł do wniosku, że zapis nie jest fałszerstwem sprzed wieków, lecz zawiera prawdziwe treści w nieznanym lub zakodowanym języku. Wnioski z jego badań opublikowało prestiżowe pismo „PLOS One".

Pozostało jeszcze 85% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama