Reklama

Michał Szułdrzyński: Patrząc na Łączkę, nadal chcecie likwidować IPN?

Jest takie miejsce w Polsce, które codziennie odwiedzają tłumy zwiedzających, choć to nie muzeum ani galeria handlowa. Nie jest ono także kościołem ani kaplicą, a często przychodzą się tam pomodlić księża. Przyjeżdżają niemal z całej Polski, ostatnio był tam nawet kardynał.
Michał Szułdrzyński: Patrząc na Łączkę, nadal chcecie likwidować IPN?

Foto: Fotorzepa, Maciej Zieniewicz

Nie jest studiem, ale różne stacje radiowe przyjeżdżają tam łączyć się ze swoimi słuchaczami na żywo. Nie jest to hospicjum ani dom dziecka, ale jako wolontariusze przychodzą tam pracować aktorzy i dziennikarze. Ministrowie zrzucają w tym miejscu marynarki, zakładają odblaskowe kamizelki i po instruktażu BHP łapią za łopaty i taczki.

Tak właśnie wygląda w ostatnich tygodniach kwatera na tzw. Łączce na warszawskich Powązkach, gdzie ekipa Instytutu Pamięci Narodowej poszukuje szczątków antykomunistycznych bohaterów, zamordowanych w czasach stalinowskich i pochowanych w bezimiennych grobach, tak by zatrzeć o nich wszelką pamięć. „Łączka", na której w tym roku wznowiono prace poszukiwawcze, stała się fenomenem, nie tylko archeologicznym, ale też kulturowym. I internetowym.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama