I deklarując to „obciążenie", stara się odpowiedzieć na pytania o przyczyny rozkwitu nowoczesnego antysemityzmu w Europie.

Jego genezy doszukuje się w powiększającym się pod koniec XIX wieku dystansie społecznym pomiędzy szybko emancypującą się mniejszością żydowską a dużo wolniej przekształcającymi się wspólnotami chrześcijańskimi. Jego zdaniem rozkwit demokracji paradoksalnie sprzyjał wrogości, gdyż sukcesy żydowskie uznawano za nieuprawnione, odnoszone kosztem tzw. narodów gospodarzy.