Reklama

Michał Szułdrzyński: Sztuczna inteligencja i arcyludzkie wątpienie

Twórcy mojego ulubionego podcastu poświęconego nowym technologiom z brytyjskiego tygodnika „The Economist" niedawno przeprowadzili quiz. Zapytali słuchaczy o różnice między sztuczną a ludzką inteligencją. Zwycięska odpowiedź była wyjątkowo inspirująca. Zespół nagrywający podcast „Babbage from the Economist" uznał, że sztuczna inteligencja, w przeciwieństwie do ludzkiej, nie może umrzeć ani kwestionować wszystkiego.
Michał Szułdrzyński: Sztuczna inteligencja i arcyludzkie wątpienie

Foto: Adobe Stock

Życie nie jest cechą sztucznej inteligencji (AI – od angielskiego wyrażenia artificial intelligence). Ona działa w maszynach tak długo, jak płynie prąd, i wykonuje nowe zadania tak długo, jak przetwarza dane. Można ją wyłączyć, ale potem – jak komputer – włączyć z powrotem. W tym sensie twierdzenie o życiu czy śmierci AI nie ma sensu. Tymczasem ludzka inteligencja (HI – od angielskiego human intelligence) jest ściśle powiązana z życiem człowieka. Dziś, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, ta cecha pokazuje ludzką wyjątkowość, a zarazem ludzką ograniczoność. Bóg, chcąc zejść na ziemię, przyszedł właśnie jako człowiek, jako HI. Narodził się, a potem zmarł. Jako chrześcijanie wierzymy, że zmartwychwstał, choć o zmartwychwstaniu twórcy podcastów „The Economist" akurat milczeli.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama