Jak co roku odbywa się rytualna już w Polsce debata nad laickimi, pozbawionymi jakichkolwiek odniesień religijnych życzeniami na zimowe dni między 24 grudnia a 2 stycznia. Jedni oburzają się na ten fakt, ubolewają, że ruguje się chrześcijańską symbolikę, lub naśmiewają się z tego, że politycy, biznesmeni czy liderzy opinii świętują coś, czego nie uznają. Inni zachwycają się inkluzywnymi życzeniami, otwartością i wskazują na konieczność tolerancji dla tych, którzy Bożego Narodzenia nie świętują, a chcą spędzić miły czas z rodziną i obdarować się prezentami.