Reklama

Robert Mazurek: Defilada hipokrytów

Przejdą i jedni, i drudzy, ale cośmy się nasłuchali, tego nikt nam nie odbierze.
Marsz Niepodległości, 11 listopada 2020 roku

Marsz Niepodległości, 11 listopada 2020 roku

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Nasz nieustający dostarczyciel rozrywki w wersji premium stał się miejscem debaty nad prawem do zgromadzeń, a wydarzyło się to przy okazji ustawy Stop LGBT. Sejm, bo o nim rzecz jasna mowa, wrzucił ten projekt do komisyjnej zamrażarki, wyrażając przy tym w widowiskowy sposób swe emocje, bo przecież nie poglądy.

Tak na marginesie sama ustawa to rzadkiej urody cymes. Oto konserwatyści od siedmiu boleści uznali – przynajmniej deklaratywnie – że najbardziej pomogą rodzinie, dobierając się do skóry gejom i lesbijkom, bo to oni razem najbardziej rodzinom szkodzą, zarazę roznosząc. Promocja homoseksualizmu powinna więc być zakazana, na czym, jak rozumiem, najbardziej ucierpią supermarkety, bo tam najwięcej promocji. Głupie? Owszem, ale nie tak jak ta ustawa. Innych zakazów sobie bowiem nie wyobrażam, chyba że autorzy chcieliby pójść za ciosem i zabronić wyświetlania w Polsce filmów z gejami, a Netfliksa zakopać w ogródku raz na zawsze. Książkom też bym się przyjrzał, choć na szczęście mało kto już je czyta. Jednym z zakazanych elementów promowania sodomii i gomorii byłoby organizowanie Parad Równości.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama