Jak zwróciła uwagę Jessikka Aro w wydanej niedawno książce „Trolle Putina", niby wszyscy mają świadomość działań podejmowanych przez Kreml, ale najczęściej widzą je w innych krajach, nie zdając sobie sprawy z tego, że również ich własna mediosfera jest jej areną. Aro, fińska dziennikarka, która po opisaniu działań petersburskiej fabryki trolli, czyli Internet Reaserch Agency, została poddana kampanii hejtu o takim natężeniu, że w obawie o własne bezpieczeństwo opuściła ojczyznę, podaje w książce przykłady podobnych działań, jak te skierowanie w nią. Kampanie hejtu dotykały dyplomatów, dziennikarzy i badaczy, a nawet przedsiębiorców.