Na pierwszy rzut oka to przywołanie mocno zakorzenionego w polskim myśleniu przekonania, że dzięki naszej moralnej wyższości cokolwiek nam się od historii należy. Ale jeśli bliżej przyjrzeć się wypowiedzi prezydenta, razi w niej magiczne myślenie, a nawet zwykła niedorzeczność.
Warto bowiem zadać pytanie o to, czy narody, które mają inną niż my historię, nie zasługują na godziwy poziom życia. Czy kraje, które zabrały nam niepodległość w XVIII wieku, z tego powodu mają dziś nie zasługiwać na dobrobyt? Czy Niemcy, które nas w 1939 roku napadły i dokonały na Polakach niewyobrażalnych zbrodni, powinny z tego powodu żyć w biedzie? A Austriacy? Rosjanie?