Reklama

Historia wciąż pomnikami się mierzy

Obrona monumentu katyńskiego w Jersey City, kłótnie o posągi Lecha Kaczyńskiego, obalenie figury ks. Jankowskiego – ciąg dalszy pomnikowych wojen z pewnością nastąpi. W świecie smartfonów, Facebooka i emotikonów najprostsze w odbiorze znaki, jakimi są pomniki, okazują się być świetnym narzędziem walki o władzę nad przeszłością – i teraźniejszością.
W nocy z 20 na 21 lutego br. w Gdańsku wywrócono pomnik prałata Henryka Jankowskiego. W dłoń wciśnię

W nocy z 20 na 21 lutego br. w Gdańsku wywrócono pomnik prałata Henryka Jankowskiego. W dłoń wciśnięto mu dziecięce majtki i przykryto komżą

Foto: Reporter

Kiedy Oktawian August pokonał Marka Antoniusza w walce o władzę nad Imperium Rzymskim, podporządkowany Augustowi Senat nie tylko uznał dzień urodzin Antoniusza za przeklęty (łac. nefastus), ale również nakazał zniszczenie wszystkich posągów, popiersi i portretów byłego triumwira, a także wymazanie jego imienia ze wszystkich pomników w imperium.

Oktawian August liczył, że w ten sposób wymaże byłego sojusznika z kart historii – i po części mu się to udało. Pamięć o Antoniuszu wprawdzie przetrwała, ale dla większości sprowadza się do widzenia w nim kochanka Kleopatry, podczas gdy w rzeczywistości był on sprawnym politykiem, który miał jednak pecha mieć za wroga prawdziwego politycznego geniusza, jakim był Oktawian. Strącenie pomników Antoniusza i jego popiersi z cokołów umniejszyło jednak postać byłego triumwira – od wieków ludzie wiedzieli bowiem, że najwięksi są ci, którzy patrzą na nas z wysokości kolumn i postumentów.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama