Czy nasza nostalgiczna neuroza jest czymś oryginalnym? Czy wyróżnia nas spośród innych narodów świata? Kreśli jakąś niepowtarzalną rysę, piętnuje albo tylko naznacza?
Lubimy myśleć o własnej wyjątkowości, ale zarazem kłaniamy się stereotypom. A te są jak wszędzie i zawsze oszukańcze i nieprawdziwe. Czy w skomercjalizowanym i pragmatycznym do szpiku kości świecie jest miejsce na sentyment? Stereotyp każe myśleć, że nie. Wedle stereotypu ludzie to konsumenci, producenci, wyborcy, sprzedawcy, nabywcy. Ich światem rządzi statystyka, wyborami marketing. Są liczbami pięknie odnajdującymi miejsce w arkuszu kalkulacyjnym. Czy w takim świecie jest miejsce na arkadię? Odpowiedź musi brzmieć: nie. Arkadia to przesąd, przebrzmiały mit, anachronizm.