Reklama

Wojciech Stanisławski: Realizm feministyczny

Ludzi z najróżniejszych obozów politycznych i ideowych łączy często jedno: brak poczucia śmieszności.
Wojciech Stanisławski

Wojciech Stanisławski

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Ryszard Waniek

Ileż nadworowano już sobie na świecie z szaleństw „politycznej poprawności" – od niezrównanych, nieprzetłumaczalnych niestety na polski „Politycznie poprawnych bajeczek na dobranoc" Jamesa Gardnera aż po rodzimych „Młodych, wykształconych i z wielkich miast", których mamy przyjemność drukować w tym numerze „Plusa Minusa"! Daremnie: kolejni politrucy zaciskają usta w linijkę i pod tą linijkę usiłują naprostować rzeczywistość.

Tym razem do prostowania wzięły się aktywistki „Punktu widzenia" – wrocławskiej fundacji, która stawia sobie za cel „Promowanie i realizowanie idei równouprawnienia kobiet i mężczyzn". Wypromowały i zrealizowały ją, publikując raport „Męskość i kobiecość w lekturach szkolnych", w których, jak się okazuje – „brakuje demokracji, a nierówność płciowa jest bardzo duża" (rzeczywiście - w „Hobbicie" nic, tylko monarchizm). Bohaterki przedstawiane są jako „bierne i koniecznie ładne", a co gorsza – „bierność kobiet łączy się z przyzwoleniem na przemoc wobec nich (...) która jest silnie skorelowana z nierównością płciową, stereotypami". Przykład przywołany przez autorki? Scena „zaręczyn" Tomka Sawyera z Rebeką. „I szarpał ją za fartuszek, który z całych sił przyciskała do twarzy". Rzeczywiście koszmar.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama