Reklama
Rozwiń
Reklama

Ocalony, schowany, zapomniany...

Wali się strop, Irena Pokrzywnicka zostaje ranna w głowę, pracownia pełna gruzów, ale obraz „Matka Boska Armii Krajowej" – choć jeszcze brakuje mu kilku szczegółów – jest nietknięty.
Dni po kapitulacji Powstania Warszawskiego. Msza polowa przed wyjściem oddziałów AK do niewoli. Publ

Dni po kapitulacji Powstania Warszawskiego. Msza polowa przed wyjściem oddziałów AK do niewoli. Publikacja za zgodą rodziny Zofii Wolskiej-Degórskiej

Foto: Zbiory Muzeum Powstania Warszawskiego

Spora część Polaków kojarzy Maję Berezowską przede wszystkim jako autorkę subtelnych grafik o tematyce erotycznej, mniej jako karykaturzystkę – za serię karykatur „Miłostki słodkiego Adolfa" hitlerowcy zesłali ją z wyrokiem śmierci do obozu koncentracyjnego Ravensbrück. Zofia Stryjeńska, jej utalentowana koleżanka z dwudziestolecia międzywojennego, która przebrana za chłopca studiowała malarstwo w Monachium, znana jest tylko nielicznym. Ale o Irenie Pokrzywnickiej, trzeciej z grupy przyjaciółek rozsławiających polską sztukę na całym świecie, nie pamięta dziś już chyba nikt. Nieznane pozostaje także najważniejsze dzieło jej życia – namalowany podczas Powstania Warszawskiego obraz „Matka Boska Armii Krajowej".

Pozostało jeszcze 94% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama