Reklama

Pod prąd

Piłsudski fascynował komunizującego Leona Schillera, prawicowego Ferdynanda Goetla i wymykającego się wszelkiej afiliacji Gombrowicza.
Pod prąd

Foto: Domena publiczna

Śmierć Józefa Piłsudskiego przed 80 laty, 12 maja 1935 r. poruszyła niemal całe społeczeństwo Rzeczypospolitej. Wieść o niej w ciągu dwóch godzin obiegła Polskę, wywołując niepokój przechodzący w rozpacz. Marszałek miał rzesze zwolenników oddanych mu bardziej niż własnym rodzinom. I choć jego postać budziła też krańcowo odmienne opinie, niechętne, wrogie, to jednak w tym dniu kraj zjednoczył się w żalu po tym, który „dał Polsce wolność, granice, moc i szacunek". Nieskłonny do patosu Witold Gombrowicz jeszcze po latach pisał: „Póki nad panoramą życia politycznego, a nawet duchowego, górowała silna osobowość Marszałka, wszystko nieźle trzymało się kupy (...). Gdy umarł, poczuliśmy się trochę, jakby wiatr zerwał nam dach nad głową".

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama