Ryszard Petru sam się podłożył, myląc datę zamachu majowego. Choć cóż to jest marne dziewięć lat w porównaniu z 44? A o tyle pomylił się kiedyś polityk SLD, odpowiadając na pytanie o datę wybuchu Powstania Warszawskiego. Też wzbudził mieszaninę rozbawienia, zażenowania i konsternacji.
Pewnie to dobrze, że są jeszcze sprawy, których trzeba się wstydzić, i że należy do nich kiepska znajomość naszych dziejów. Choć jednocześnie, jeśli ludzie, którzy – sądząc po wieku – przeszli w szkole tradycyjny kurs historii, mają takie kłopoty z podstawowymi faktami, to jaka sieczka zostaje w głowach współczesnych uczniów poddawanych tysięcznej wersji reformy? Reformy, której celem było zwykle ograniczenie zakresu nauki historii.