Korespondencja z Gdańska

Najbardziej zapaleni fani tak bardzo potrzebują kontaktu z piłkarzami, że początkowo strona internetowa z rezerwacją wejściówek na trening padła. Czwartek był jedyną okazją, żeby zobaczyć kadrowiczów przed Euro 2020, bo koronawirus odciął zawodników od dziennikarzy oraz kibiców.

Fani dopingowali piłkarzy i cieszyli się z każdego gola, który padł podczas treningu akcji oskrzydlających. Swoje rzemiosło w cieniu popisów napastników szlifował Grzegorz Krychowiak, który po drugiej stronie boiska pracował z reprezentacyjnymi obrońcami nad wyprowadzaniem piłki.

Kolegów z boku obserwował Jan Bednarek, który udział w zajęciach ograniczył do truchtu. Drobne problemy zdrowotne sprawiły, że obrońca nie zagrał w ostatnim spotkaniu towarzyskim z Islandczykami (2:2), ale na mecz otwarcia Euro 2020 ma być już gotowy.

Kilku widzów doczekało się dodatkowej atrakcji, bo czterech zaproszono do podawania piłek. Później każdy z nich mógł podejść do zawodników i poprosić o autograf, nie zabrakło selfie z Lewandowskim. Ten spóźniony dzień dziecka to gest, którego w dobie koronawirusa mało kto się spodziewał.

Po zakończeniu zajęć piłkarze wykopali piłki w trybuny, jako upominek dla kibiców. Kadrowiczów przed Euro 2020 czekają w Gdańsku jeszcze trzy treningi. Nasi piłkarze polecą do Sankt Petersburga w niedzielę po południu, dzień przed spotkaniem. Mecz ze Słowakami w poniedziałek o 18:00.