– [b]Orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. II GSK 798/08)[/b] udaremnia próby ograniczenia udziału organizacji społecznych w postępowaniach administracyjnych – ocenia Marcin Dyl, prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami.
Izba, skupiająca na zasadzie dobrowolności 24 towarzystwa zarządzające 262 funduszami inwestycyjnymi, wdała się w spór z Komisją Nadzoru Finansowego w 2006 r. Wystąpiła wówczas do KNF o dopuszczenie jej do udziału w postępowaniu o nałożenie kary pieniężnej na TFI Pioneer Pekao. Komisja odmówiła, gdyż wniosek złożono, gdy postępowanie w sprawie ukarania towarzystwa było już na etapie procedury odwoławczej, a potem w sądzie.
– Być może wynik sprawy i wysokość kary byłyby inne, gdyby Izba mogła uczestniczyć w postępowaniu – mówi Marcin Dyl.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił postanowienie KNF, orzekając, że odmowa była bezpodstawna, a Izba miała prawo uczestniczyć w postępowaniu jako strona.
Do tej pory do tego nie doszło. KNF uznała, że skoro postępowanie w sprawie ukarania TFI Pioneer Pekao zostało zakończone prawomocnymi wyrokami WSA i NSA, powaga rzeczy osądzonej uniemożliwia wznowienie go.
Tym razem WSA to zaakceptował.
– Wystarczyłoby więc, żeby organ odmówił organizacji społecznej udziału w postępowaniu i nadal je prowadził aż do zakończenia prawomocnym wyrokiem, aby takie prawo okazało się iluzoryczne – przekonywał podczas rozprawy w NSA przedstawiciel Izby. W jego opinii prawomocne wyroki WSA i NSA nie stwarzają powagi rzeczy osądzonej, ponieważ po wznowieniu postępowania jego przedmiot byłby ten sam, ale sprawa już inna.
Przedstawiciel KNF zwracał natomiast uwagę, że gdyby postępowanie mogło być w takiej sytuacji wznowione, organ administracji musiałby orzekać w sprawie, w której sąd już ocenił prawidłowość rozstrzygnięcia. Podważałoby to też pewność decyzji.
NSA uwzględnił jednak skargę kasacyjną i uchylił wyrok WSA, przekazując temu sądowi sprawę do ponownego rozpoznania. Zwrócił uwagę, że wskutek błędów organów nie dopuszczono organizacji społecznej do udziału w postępowaniu.
– [b]Sąd I instancji uznał zaś, że decyzja odpowiada prawu, nie analizując, czy możliwe jest wznowienie postępowania, gdy już toczy się postępowanie sądowe[/b] – powiedziała sędzia Małgorzata Korycińska. – [b]WSA błędnie postawił tezę, że niedopuszczalne jest uruchomienie trybów nadzwyczajnych. NSA uważa natomiast, że art. 145 i 156 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=133093]kodeksu postępowania administracyjnego[/link] nie przeszkadzają wznowieniu postępowania, mimo że decyzje były kontrolowane przez sądy obu instancji[/b].
Ocena prawna zawarta w wyroku NSA wiąże sąd I instancji.