W 2010 r. TVN SA wystąpiła do ministra finansów o rozstrzygnięcie, czy planowane przez nią konkursy są grami losowymi w rozumieniu ustawy z 2009 r. o grach hazardowych. Ustawa zalicza gry losowe, w tym loterie audiotekstowe, do gier hazardowych.
Uczestnicy konkursu „Poranne nagrody", który planowano wyemitować w TVN Style, mieli wysyłać esemesy o treści „Ranek". Dla każdego 10., 20., 30. aż do 300. zgłoszenia przewidziano jedną nagrodę. Miała przypaść tym, którzy udzielą poprawnej odpowiedzi na pytanie z wiedzy.
Na loterię uznaną za grę hazardową trzeba uzyskać pozwolenie ministra finansów
Drugi konkurs był adresowany do telewidzów TVN Meteo. Przewidywał zgłoszenie esemesem: „Wakacje". W każdej minucie konkursu przewidziano jedną nagrodę dla telewidza, którego esemes został zarejestrowany jako pierwszy. Nagrody mogli jednak otrzymać tylko ci, którzy udzielą dobrej odpowiedzi na pytanie zadane w trakcie połączenia telefonicznego.
W trzecim konkursie, planowanym w telewizji TVN, finaliści mieli być wyłonieni w drodze wyboru przez komputer ich numerów telefonów spośród numerów wszystkich uczestników. Potem, jak w poprzednich, zaplanowano pytanie z wiedzy.
W ocenie TVN SA żaden z konkursów nie powinien być uznany za grę losową czy loterię audiotekstową. Inaczej jednak uznał minister finansów. Z jego zdaniem zgodził się też Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. akt: II GSK 849/11 II GSK 1879/11). TVN SA przegrała też w Naczelnym Sądzie Administracyjnym.
– O wygranej nie miał decydować przypadek, lecz wiedza uczestników – przekonywał na rozprawie w NSA adwokat Filip Dopierała, pełnomocnik TVN SA. – Każdy konkurs przewidywał dwa etapy: kwalifikacji i wiedzy. Nie wystarczy, by pierwszy miał charakter losowy, aby uznać konkurs za grę losową. Głównym czynnikiem przesądzającym o jej wyniku musi być bowiem przypadek – mówił adwokat, cytując niedawny wyrok WSA w Poznaniu wskazujący taką interpretacją.
Pełnomocnicy ministra finansów bronili stanowiska organu.
– Jeżeli jeden z etapów konkursu zależy od przypadku, to również od przypadku zależy wynik gry. Skoro w żadnym z konkursów nie można przewidzieć, który uczestnik przejdzie do następnego etapu, i kto wygra, wynik jest przypadkowy. To decyduje o uznaniu konkursów za gry losowe. Element losowości występuje na etapie kwalifikacji finalistów. Nie zmienia tego warunek udzielenia poprawnej odpowiedzi na pytanie – przekonywali w NSA.
NSA podzielił tę ocenę. Nie zgodził się też z argumentacją zawartą w orzeczeniu WSA w Poznaniu.
– Grami losowymi są gry o wygrane pieniężne lub rzeczowe, których wynik w szczególności zależy od przypadku, a warunki gry określa regulamin. Konkursy planowane przez TVN SA spełniały te kryteria. Jeżeli w wieloetapowym konkursie choć jeden z etapów ma charakter losowy i wpływa na wynik konkursu, nawet w różnym stopniu, konkurs należy uznać za grę losową – powiedziała sędzia Maria Jagielska, wyjaśniając powody oddalenia skarg kasacyjnych TVN SA. Wyrok jest ostateczny.