Reklama

Krzysztof Izdebski: W poszukiwaniu najlepszej gwarancji dla państwa prawa

Zanim ogłosimy koniec kryzysu, warto odpowiedzieć na kilka pytań. Ilu sędziów będzie teraz faktycznie orzekać, jak, przy takiej polaryzacji politycznej, Trybunał będzie budował swój autorytet i czy obecny skład przetrwa kolejną zmianę władzy?
Od lewej: Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Sławomir Patyra, Magdalena Bentkowska i Dariu

Od lewej: Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Sławomir Patyra, Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Reklama
Reklama
Reklama

Wydarzenia z końca października mogą oznaczać początek nowego etapu funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego. Nie przesądzają jednak, czy uda się przywrócić mu zdolność do efektywnego rozstrzygania spraw, a przede wszystkim jego społeczną i ustrojową legitymację.

Chłodny piątkowy wieczór pokazał, że i tak już wystarczająco gorący konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego wszedł w kolejną fazę. Spór o to, kto kieruje instytucją, wzajemne kwestionowanie decyzji i zarządzeń, bezprecedensowe zachowanie prezydenta oraz polityczne deklaracje dotyczące przyszłości TK sprawiają, że organ powołany do rozstrzygania sporów konstytucyjnych sam stał się ponownie jednym z najważniejszych przedmiotów politycznego konfliktu. Trudno uznać, że faktyczna zmiana personalna w Trybunale oznacza rozwiązanie problemu, który narasta od ponad dekady.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama