Policyjne zajęcie Trybunału Konstytucyjnego z jednej strony skutkujące uniemożliwieniem działalności prezesa i wiceprezesa TK oraz Straży Trybunalskiej, a z drugiej strony – zainstalowaniem w nim osób, które nie są sędziami TK i jako takie nie mają kompetencji wykonywać czynności sędziowskich, jest aktem działania władzy niemającym umocowania w obowiązującej Konstytucji. Może ono wyczerpywać znamiona czynu zabronionego stypizowanego w art. 128 kodeksu karnego. Zgodnie z nim, kto w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu RP, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności od lat 3 do 20. Kto czyni przygotowania do popełnienia tego przestępstwa, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Kto zaś przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe konstytucyjnego organu RP, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. W stanie faktycznym ma miejsce i stosowanie przemocy i wywieranie wpływu na czynności urzędowe konstytucyjnych organów, którymi są zarówno Trybunał, jak jego prezes (art. 194 ust. 4 konstytucji). Podobnie w kategoriach prawa karnego można oceniać naruszenie nietykalności prezydenta RP na terenie Trybunału.

Czytaj więcej

Byli prezesi TK o kryzysie w Trybunale. „Nie istnieje inna droga”

Działania prawnie nieistniejące

Zajęciu Trybunału przez policję towarzyszyło wydanie „zarządzenia” przez osobę podającą się za sędziego Trybunału, chociaż z racji faktu, że osoba ta nie złożyła ślubowania wobec prezydenta – nie nawiązała stosunku służbowego sędziego Trybunału i jako taka nie jest uprawniona do wykonywania czynności sędziego TK. Jej działania, jako podjęte przez podmiot nieuprawniony, są działaniami prawnie nieistniejącymi (actus non existens) i jako takie nie wywołują one skutków prawnych, co nie oznacza, że nie mogą być oceniane w kontekście wypełnienia znamion czynu zabronionego stypizowanego w art. 128 k.k.

Czytaj więcej

Bartłomiej Przymusiński: Zachowanie Karola Nawrockiego to postawienie wszystkiego na głowie

W tym „zarządzeniu” osoba niebędąca sędzią Trybunału stwierdziła, że – na podstawie art. 130 prawa o ustroju sądów powszechnych (p.u.s.p.) – zarządza przerwę w czynnościach służbowych prezesa i wiceprezesa TK i sama przejmuje wykonywanie kompetencji prezesa TK. Nawet gdyby taką decyzję podjął sędzia Trybunału, to art. 130 p.u.s.p. nie stanowi podstawy zarządzenia przerwy w czynnościach służbowych prezesa czy wiceprezesa. Ich status prawny w całości jest uregulowany w ustawie o organizacji i trybie postępowania przed TK i jest to regulacja odrębna wobec regulacji statusu sędziego Trybunału, który został określony w ustawie o statusie sędziów TK. Pierwsza z tych ustaw nie dopuszcza bezpośredniego odpowiedniego stosowania p.u.s.p. Tak samo jak nie dopuszcza pośredniego zastosowania – poprzez ustawę o statusie sędziów TK.

Czytaj więcej

Konstytucjonalista: Nie można zarządzić przerwy w czynnościach prezesa TK

Wymaga uzupełnienia, że zgodnie z art. 130 p.u.s.p., wobec prezesa sądu powszechnego zarządzenie przerwy w czynnościach służbowych podejmuje minister sprawiedliwości. Gdyby zatem miał mieć odpowiednie zastosowanie przywołany art. 130 ustawy, to decyzję o zarządzeniu przerwy w wykonywaniu czynności służbowych wobec prezesa lub wiceprezesa TK podejmowałby Waldemar Żurek. Jest to prawnie niedopuszczalne, zgodnie bowiem z art. 173 konstytucji, TK jest władzą odrębną i niezależną od innych władz; w szczególności – nie podlega nadzorowi ministra sprawiedliwości.

Przepisy o sądach powszechnych nie mają zastosowania

Zgodnie z art. 19 ustawy o statusie sędziów TK, przepisy dotyczące praw i obowiązków sędziów SN stosuje się odpowiednio do praw i obowiązków sędziów Trybunału w zakresie nieuregulowanym w ustawie o statusie sędziów Trybunału. Także i ta przesłanka nie ma jednak zastosowania do uniemożliwienia prezesowi i wiceprezesowi Trybunału wykonywania czynności urzędowych, bo zagadnienie odpowiedzialności dyscyplinarnej w całości jest uregulowane w ustawie (rozdział 3). Wskazane są w niej wszystkie stadia postępowania dyscyplinarnego, status sędziego Trybunału objętego postępowaniem (obwinionego), jak też skutki prawne orzeczenia podjętego w postępowaniu dyscyplinarnym.

Czytaj więcej

Co się dzieje w Trybunale Konstytucyjnym? Wyjaśniamy

Na wykonywanie czynności przez prezesa czy wiceprezesa Trybunału nie wpływa też złożenie wniosku przez prokuratora generalnego o wyrażenie zgody na pociągnięcie sędziego Trybunału do odpowiedzialności karnej czy wniosku o wyrażenie zgody na pozbawienie go wolności. Dopóki wobec konkretnej osoby sąd dyscyplinarny nie orzekł kary złożenia sędziego TK z urzędu, dopóty dana osoba pełni ten urząd i wykonuje czynności organu Trybunału: prezesa lub wiceprezesa.

Bez przedawnienia

Jak widać, z różnych powodów proklamacja osoby podającej się za sędziego Trybunału jest niezgodna z obowiązującym prawem i może wyczerpywać znamiona przestępstwa zamachu na organ konstytucyjny z art. 128 k.k.

Fakt, że aktualnie, z udziałem ludzi władzy, ma miejsce próba siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa, nie oznacza, że takie działania nie będą podlegały ocenie prawnej. Zgodnie z art. 44 konstytucji, bieg przedawnienia w stosunku do przestępstw, nieściganych z przyczyn politycznych, popełnionych przez funkcjonariuszy publicznych lub na ich zlecenie, ulega zawieszeniu do czasu ustania tych przyczyn. Z punktu widzenia art. 44 konstytucji nie ma znaczenia, kiedy powstaną warunki faktyczne do przeprowadzenia oceny prawnokarnej siłowego zajęcia TK. Przedawnienie po prostu nie ma zastosowania.

o autorze

Jacek Zaleśny

Autor jest profesorem Uniwersytetu Warszawskiego, politologiem i konstytucjonalistą