Reklama

Mateusz Radajewski: Prezydent nie zatwierdza wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Prezydent, nie dopuszczając danej osoby do złożenia ślubowania, nie pozbawia jej statusu sędziego, a jedynie uniemożliwia wykonywanie przez nią obowiązków, a tym samym utrudnia Trybunałowi wypełnianie jego zadań.
Prezydent RP Karol Nawrocki podczas konferencji prasowej

Prezydent RP Karol Nawrocki podczas konferencji prasowej

Foto: PAP/Marcin Obara

Wybór przez Sejm sześciu nowych sędziów TK sprawił, że w przestrzeni publicznej po raz kolejny pojawiły się głosy, jakoby ostateczne zatwierdzenie tego wyboru należało do Prezydenta RP, który może odmówić przyjęcia od nich ślubowania. Twierdzenia te nie znajdują jednak żadnego potwierdzenia w przepisach konstytucji.

Wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego został w konstytucji opisany w art. 194 ust. 1. Przepis ten wskazuje, że sędziów tych wybiera Sejm. Ustawa zasadnicza milczy o udziale innych organów w tej procedurze. Jest to więc samodzielna kompetencja Sejmu (jego prerogatywa), w którą żaden inny podmiot władzy nie może ingerować. Tego stanu rzeczy nie może zmieniać ustawa zwykła, gdyż w jej mocy nie leży modyfikowanie norm konstytucyjnych.

Rola prezydenta w procedurze wyboru sędziów TK

Niektórzy komentatorzy twierdzą, że prawo do odmowy przyjęcia ślubowania od nowo wybranych sędziów Trybunału wynika z powierzonego prezydentowi zadania czuwania nad przestrzeganiem konstytucji (art. 126 ust. 1), co miałoby oznaczać, że jest on uprawniony do weryfikowania zgodności z prawem działania innych organów państwa i nieakceptowania pochodzących od nich aktów w razie uznania ich za niekonstytucyjne. Pogląd taki pomija jednak zupełnie treść art. 126 ust. 3, który wprost wskazuje, że zadanie czuwania nad przestrzeganiem konstytucji prezydent może realizować wyłącznie w formach przewidzianych przez prawo.

Czytaj więcej

Konstytucjonalista: Ślubowanie nowych sędziów TK możliwe tylko przed prezydentem

Innymi słowy, przepis ten zabrania prezydentowi domniemywania swoich kompetencji, które miałyby wynikać z samego zadania stania na straży konstytucji, jeżeli nie są one wyraźnie wskazane w konstytucji lub ustawie. Nie budzi natomiast żadnych wątpliwości, że ani konstytucja, ani ustawa prawa do odmowy przyjęcia ślubowania od sędziów TK nie przewiduje. Ta pierwsza bowiem o takim ślubowaniu w ogóle milczy, ustawa natomiast wskazuje jedynie, że takie ślubowanie musi się odbyć.

Reklama
Reklama

Nie budzi żadnych wątpliwości, że ani konstytucja, ani ustawa prawa do odmowy przyjęcia ślubowania od sędziów TK nie przewiduje. 

dr Mateusz Radajewski, Uniwersytet SWPS

Prezydent nie jest więc upoważniony do badania prawidłowości uchwały Sejmu o wyborze sędziego TK z racji czuwania nad przestrzeganiem konstytucji. Podstawy do tego nie dają mu również żadne inne jej przepisy. Prezydent nie jest podmiotem władzy sądowniczej, któremu powierzono orzekanie o nieważności czy niezgodności z prawem aktów innych instytucji państwa. Konstytucja nie przewiduje też, by wyrażał on zgodę na powołanie sędziów TK, mimo że zna ona mechanizm zatwierdzania wyboru dokonanego przez Sejm przez inny organ (np. w art. 205 ust. 1).

Wreszcie, konstytucja wyraźnie odróżnia sposób wyboru sędziów TK od powoływania sędziów orzekających w sądach (art. 179), w przypadku których postanowienie prezydenta jest rzeczywiście aktem nadającym status sędziego. Jeżeli również w przypadku sędziów TK ostatni głos miałby należeć do niego, jaki sens miałoby tak skrajnie różne ujęcie tego w przepisach konstytucji?

Wybory do TK. Kiedy kandydaci stają się sędziami?

Nie powinno więc budzić żadnych wątpliwości, że ustawa zasadnicza wybór sędziów TK powierza wyłącznie Sejmowi. Z chwilą podjęcia przez niego stosownej uchwały dotychczasowy kandydat staje się sędzią w pełnym tego słowa znaczeniu. Nie oznacza to jednak, że ślubowanie sędziowskie przed prezydentem pozbawione jest znaczenia. Umożliwia ono bowiem sędziemu podjęcie obowiązków orzeczniczych oraz stanowi podstawę zawarcia stosunku pracy między nim a Trybunałem Konstytucyjnym jako pracodawcą.

Czytaj więcej

Konstytucjonalista: Ślubowanie sędziów TK przed prezydentem to zwyczaj, a nie prawo

Prezydent, nie dopuszczając danej osoby do złożenia ślubowania, nie pozbawia więc jej statusu sędziego, a jedynie uniemożliwia wykonywanie przez nią obowiązków, a tym samym utrudnia Trybunałowi wypełnianie jego zadań. Pozostaje to w jaskrawej sprzeczności z innym zadaniem prezydenta wymienionym w art. 126 ust. 1 konstytucji, zgodnie z którym jest on gwarantem ciągłości władzy państwowej. Powinien on więc w sposób szczególny dbać o to, by wszelkie organy państwa, w tym Trybunał Konstytucyjny, mogły działać bez przeszkód i bez przerw związanych z niepotrzebnym wydłużaniem procedur obsadzania wakujących w nich stanowisk.

Reklama
Reklama

dr Mateusz Radajewski, Uniwersytet SWPS, Wydział Prawa i Komunikacji Społecznej we Wrocławiu, Katedra Prawa

Opinie Prawne
Jacek Goliszewski: Potrzebujemy wizjonerów
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Opinie Prawne
Marek Kobylański: Cyfrowa pułapka na przedsiębiorców
Opinie Prawne
Piotr Szymaniak: Trybunał zrobił unik, ale cieszyć się nie ma z czego
Opinie Prawne
Bogusław Chrabota: Trybunał Konstytucyjny na drodze do samozagłady
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama