Na zatrzymaniu posła Marcina Romanowskiego bardzo mocno ciąży fakt, że prokuratorzy nie zbadali jego immunitetu wynikającego z członkostwa w Zgromadzaniu Parlamentarnym Rady Europy. W poniedziałek Prokuratura Krajowa podała informacje o istnieniu dwóch enigmatycznych opinii w tej sprawie, które miały wskazywać, że ochrona międzynarodowa politykowi Suwerennej Polski nie przysługuje. Jednak nie przedstawiła ich treści opinii publicznej. We wtorek zaś się okazało, że opinie zostały zamówione przez Ministerstwo Sprawiedliwości, a nie samych śledczych. Rozpoczęła się szermierka prawnicza w sprawie immunitetu Romanowskiego, w której główne skrzypce zaczęła grać znana zresztą od kilku lat polityczna wykładnia prawa niepozwalająca na wyciągnięcie jednoznacznych wniosków.