Reklama

Tomasz Pietryga o demokracji w Polsce i manifestacji KOD

Moim zdaniem społeczeństwo obywatelskie już mamy i nie przesądziła o nim ostatnia demonstracja, choćby nie wiadomo jak liczna.

Aktualizacja: 14.05.2016 08:48 Publikacja: 14.05.2016 08:15

Tomasz Pietryga o demokracji w Polsce i manifestacji KOD

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Jakiś czas temu pewna prawniczka mieszkająca w Australii opisywała mi niezwykłe jak na antypody wydarzenie. Otóż w Sydney odbyła się manifestacja. Zjawisko – trzeba to zaznaczyć – w tym kraju niezwykle rzadkie. Cała historia nabrała jeszcze rumieńców, gdy okazało się, że manifestowali zwolennicy KOD, którzy starli się na słowa z członkami miejscowego klubu „Gazety Polskiej". Wydarzenie wywołało konsternację i pytania, co się właściwie w tej Polsce dzieje.

Ta historia przypomniała mi się w niedzielę, kiedy na ulicach Warszawy odbyły się trzy manifestacje, w tym ta największa: opozycji i KOD. Dzień przebiegał pod dyktando kłótni i sporów komentatorów i różnych ekspertów: o frekwencję, polityczne motywacje, ich znaczenie dla Polski i jej postrzegania za granicą. Mowa też była o pęknięciu państwa na dwie części i rodzeniu się społeczeństwa obywatelskiego.

Moim zdaniem społeczeństwo obywatelskie już mamy i nie przesądziła o nim ostatnia demonstracja, choćby nie wiadomo jak liczna. Polacy lubią manifestować i manifestacji oraz zgromadzeń jest coraz więcej. To oznaka zdrowej demokracji i znak, że Polakom, chociaż silnie podzielonym politycznie, nie jest obce dobro wspólne. I z tego powodu niedzielne wydarzenia powinny cieszyć.

Jakże różnimy się od znacznie dojrzalszych demokracji Zachodu, gdzie manifestacji nie ma, a jeśli już są, to organizują je skrajne ruchy, a kończą się zazwyczaj starciami z policją i paleniem samochodów.

Jak daleko nam do niektórych krajów, gdzie manifestacje najczęściej organizowane są przez grupy interesów, koncerny i ekologów, a za nimi kryje się ekonomiczny interes. Nasza demokracja żyje i ma się całkiem dobrze.

Reklama
Reklama

Zapraszam do lektury najnowszej „Rzeczy o Prawie".

Opinie Prawne
Ziobro przed Trybunałem Stanu? Adwokat o „legalnym fortelu”
Opinie Prawne
Marzena Tabor-Olszewska: Ustawa w „zamrażarce”, a psy nadal na łańcuchach
Opinie Prawne
Karol Ligarski: Rękojmia po upadłości dewelopera bywa iluzją
Opinie Prawne
Katarzyna Batko-Tołuć: Media samorządowe? A miało być inaczej
Opinie Prawne
Piotr Szymaniak: Prawo autorskie w prokuraturze się nie przyjęło
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama