Podczas gdy rosyjscy żołdacy dowodzeni przez Siergieja Szojgu dokonywali bestialskich zbrodni na bezbronnych ukraińskich mieszkańcach, jego córka Ksenia beztrosko buszowała w ekskluzywnych butikach Dubaju. Pociecha Siergieja Naryszkina, dyrektora Służby Wywiadu Zagranicznego, Weronika, spędzała luksusowe wakacje w Turcji, kluczowym kraju NATO. Walentina Matwijenko, przewodnicząca izby wyższej parlamentu, która podpisała akt zbrojnej agresji na Ukrainę, jest właścicielką willi i majątku we włoskim Pesaro. Tam spotykano jej synową. To tylko niektóre latorośle powiązanych z reżimem prominentów objętych sankcjami.
Jak Unia Europejska wiz turystycznych dla Rosjan nie zablokowała
Rosję wyrzuciłem na zawsze z mojej pamięci, ale z powodu nierozwiązanej kwestii rzezi wołyńskiej, nigdy nie byłem też fanem Ukrainy. Uważam jednak, że do czasu zakończenia zbrojnej napaści my, Europejczycy, powinniśmy położyć kres pladze swobodnego przemieszczania się Rosjan po Europie. Dwa lata temu kraje bałtyckie próbowały zablokować dla nich wizy turystyczne, ale sprzeciwił się szef dyplomacji UE Josep Borrell. Raz jeszcze Unia Europejska, swego czasu uważana za pępek świata, przestała wierzyć́ w swoje wartości. Okazała słabość, bo królujący bożek pieniądz liczy się bardziej niż szczególne względy wobec bohaterskich obrońców Europy.
Czytaj więcej
Większość Rosjan nie tylko deklaruje, że nie odczuli na sobie skutków zachodnich sankcji, ale i nie chcą, by Kreml zmieniał z ich powodu swojej pol...
Wywołuje kontrowersje fakt, że po dwóch i pół roku ludobójstwa bratniego narodu nic nie zrobiono, aby ekspansywna nacja odczuła skutki rozpętanej pożogi wojennej. Nie potrafię sobie wyobrazić, jak pełne patriotycznej postawy ofiary inwazji, które straciły najbliższych, mogą się poczuć, kiedy na wakacjach przyjdzie im przebywać obok ojców i matek tych, którzy zgotowali im taki horror.
Rosjanie opanowali światowe kurorty
Początkowe zamierzenia międzynarodowych sankcji nie polegały jedynie na storpedowaniu rosyjskiej gospodarki, miały one także uderzyć w moralnie odpowiedzialny rosyjski lud, którego bierność́ w pewnym sensie legitymizowała okrucieństwa neocara Putina. Dopóki nie uzna ona swojej winy narodowej, powinna być bez reszty wykluczona ze wspólnoty europejskiej.
Niech operatorzy turystyczni zrozumieją, że obecność Rosjan w kurortach i hotelach może stanowić publiczny dylemat.
Chociaż nie ma dzisiaj bezpośrednich lotów z Rosji do UE, a przez kraje bałtyckie nie można wjechać na terytorium Unii samochodem i istnieją problemy z płatnościami elektronicznymi, to chcąc cieszyć się egzotycznymi wakacjami, Rosjanie takich problemów już nie napotkają. Opanowali Egipt, Malediwy, Antalyę. Na wyspie Phuket agencje nieruchomości sprzedały 412 willi, z czego ponad połowę nabyli postsowieccy mafiosi. Majętne moskwiczanki, które jeszcze niedawno królowały w sklepach Prady i Chanel w Paryżu czy Londynie, obecnie zdominowały centra handlowe w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W 2023 roku odwiedziło je ok. 1 mln mieszkańców imperium rosyjskiego, a na stale mieszka tam 150 tys. Pomimo długiej listy ponad tysiąca person non grata, które nie mogą postawić stopy w Szwajcarii, język Puszkina odżył w elitarnym St. Moritz czy Zermatt.
Niech nikt z orędowników poprawności politycznej nie nazywa rusofobią odmowy europejskich wiz dla obywateli Rosji. To tylko zdrowy rozsądek, gest wsparcia wobec Ukraińców.
Jak każdy z nas może ukarać Rosjan
Wszystko to dzieje się w czasie, gdy najeźdźca bombarduje największy szpital pediatryczny na Ukrainie, a rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow oświadcza, że po rozmieszczeniu nowych amerykańskich rakiet w Europie wszystkie nasze stolice stały się legalnymi celami wojennymi.
Czytaj więcej
Młode pokolenie dzisiejszej rosyjskiej opozycji walczy o sprawiedliwość, ale niekoniecznie o wolność - mówi Alfred Koch, były wicepremier i jeden z...
Niech nikt z orędowników poprawności politycznej nie nazywa rusofobią odmowy europejskich wiz dla obywateli Rosji. To tylko zdrowy rozsądek, gest wsparcia wobec Ukraińców. Póki UE się nie obudzi, wypadałoby okazać pogardę i w restauracji czy na plaży zwrócić się z prośbą o rezerwację miejsca jak najdalej od rosyjskich barbarzyńców. Niech operatorzy turystyczni zrozumieją, że ich obecność może stanowić publiczny dylemat.