Łukasz Warzecha: Pigułka „róbta, co chceta”. Poza kontrolą i odpowiedzialnością

W sprawie pigułki „dzień po” nie chodzi o niczyje dobro. To wyłącznie całkowicie cyniczna gra na podgrzanie ideologicznego frontu. Nic ponadto.

Publikacja: 10.04.2024 04:30

Po wecie prezydenta Andrzeja Dudy ws. pigułki dzień po, ministra zdrowia Izabela Leszczyna ogłosiła

Po wecie prezydenta Andrzeja Dudy ws. pigułki dzień po, ministra zdrowia Izabela Leszczyna ogłosiła plan B.

Foto: PAP, Marcin Obara

Rząd ogłosił, że ma plan B w związku z zawetowaniem przez pana prezydenta Andrzeja Dudę ustawy ułatwiającej dostęp do pigułki „dzień po”. Dostęp do tak zwanej antykoncepcji awaryjnej został przez władzę podniesiony do rangi kolejnego ideologicznego sztandaru, ale nie powinno to być dla nikogo zaskoczeniem.

Pigułka dla dzieci bez zgody rodziców

Jak to jest z działaniem tego środka, na ile jest bezpieczny i jak dokładnie funkcjonuje – to odrębny temat. W przypadku dorosłych bez problemu można było utrzymać dotychczasowy system. W planie B oraz zawetowanej ustawie istotne jest natomiast coś innego: pigułka ma być dostępna w aptece po „wywiadzie prowadzonym przez farmaceutę” i dla dzieci powyżej 15. roku życia bez zgody rodziców.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Tabletka „dzień po” sprawia, że mężczyźni mogą odetchnąć z ulgą

W praktyce zatem władza przedstawia dzieciom – bo 15-latek to dziecko, a więc człowiek pod każdym względem, w tym światopoglądowym i emocjonalnym, niedojrzały – kolejną zachętę do rezygnacji z odpowiedzialności za własne działania. Mówi im: idźcie z sobą do łóżka, a jeśli coś pójdzie nie tak, to rodzice o niczym się nie dowiedzą, bo pigułkę kupicie sobie w aptece bez ich wiedzy i zgody. Róbta, co chceta – by zacytować klasyka.

Te same dzieci, i to do osiągnięcia pełnoletności, od tego roku nie mogą sobie kupić napoju energetycznego. Napój energetyczny – pomijając fakt, że wprowadzenia zakazu nie poprzedziła jakakolwiek poważna analiza – nie jest w żaden sposób powiązany ze sprawami dla dziecka oraz jego rodziców fundamentalnymi: podjęcie współżycia, odpowiedzialność za własne działania, nadzór nad tą najbardziej intymną sferą funkcjonowania dziecka i pokierowanie nim tak, żeby nie zniszczyło sobie życia. A mimo to, pod dętym pretekstem „walki o zdrowie”, dostępu do energetyków niepełnoletnim zakazano.

Efekt prozwierzęcej obsesji Jarosława Kaczyńskiego

Za to pigułka „dzień po” ma być dostępna ot tak, bez żadnej kontroli rodziców. To z całą pewnością jest wkroczenie w ich prawo do sprawowania nad dziećmi opieki. I nie jest to oczywiście przypadek. Lewica zawsze dążyła do tego, żeby maksymalnie utrudnić rodzicom sprawowanie nad własnymi dziećmi kontroli. Miało to różne postaci i uzasadnienia. Na przykład PiS – ugrupowanie stricte lewicowe – zabronił zabierania nawet własnych dzieci na polowania. Był to wynik prozwierzęcej obsesji Jarosława Kaczyńskiego i jego wrogości wobec myśliwych. Obecna władza podobną linię realizuje w sferze sobie najbliższej – seksualizacji.

Czytaj więcej

Farmaceuta za 50 zł wyda tabletkę "dzień po". Jest projekt rozporządzenia

Podgrzewanie ideologicznego frontu

Ewidentną ściemą jest „wywiad z pacjentem”, który ma przeprowadzać farmaceuta. Jak władza to sobie wyobraża? Gdzie taki „wywiad” miałby się odbywać? Przy kontuarze w aptece, obok innych klientów? Czy może apteki mają stworzyć specjalne pokoje zwierzeń? Czemu miałby służyć? Czy w jego następstwie farmaceuta miałby prawo odmówić sprzedaży pigułki? A co w sytuacji, gdyby miała ona dziecku zaszkodzić? Kto poniesie odpowiedzialność? Co z farmaceutami, którzy będą mieć najoczywistsze etyczne opory przeciwko sprzedawaniu tej substancji dzieciom ukrywającym to przed rodzicami – bo po prostu sami mają dzieci w tym wieku?

Nie chodzi tu przecież o niczyje dobro. To wyłącznie całkowicie cyniczna gra na podgrzanie ideologicznego frontu. Nic ponadto.

Rząd ogłosił, że ma plan B w związku z zawetowaniem przez pana prezydenta Andrzeja Dudę ustawy ułatwiającej dostęp do pigułki „dzień po”. Dostęp do tak zwanej antykoncepcji awaryjnej został przez władzę podniesiony do rangi kolejnego ideologicznego sztandaru, ale nie powinno to być dla nikogo zaskoczeniem.

Pigułka dla dzieci bez zgody rodziców

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Haszczyński: Beniamin Netanjahu ważniejszy dla Ameryki niż Winston Churchill
Opinie polityczno - społeczne
Jacek Nizinkiewicz: Fundusz Sprawiedliwości pogrzebie Suwerenną Polskę i może pogrążyć PiS
Opinie polityczno - społeczne
Prof. Jan Żaryn: Wrogie przejęcie czy marnotrawstwo? Pozbawia się mnie prawa do obrony
Opinie polityczno - społeczne
Estera Flieger: Wszystko, byle nie ten patriotyczny ciemnogród!
Opinie polityczno - społeczne
Arkadiusz Stempin: Niemiecka demokracja w kryzysie. Czy Niemcy uchronią ją przed erozją od środka?
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy